Dowcipy na październik
logo stowarzyszenia
Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Młodzieży "Za jeden uśmiech"
Dowcipy na październik PDF Drukuj Email

Sroka siedzi na gałęzi i patrzy, że krowa wdrapuje się na drzewo.
- Dlaczego weszłaś na drzewo ? – pyta sroka
- Wisienki sobie pojeść – odpowiada krowa
- Ale to jest sosna – mówi sroka
- Spokojnie, wisienki mam w słoiczku – odpowiada krowa
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Idą dwie zasapane mrówki przez pustynię i jedna mówi:
- Jak za tą górką nie będzie wody, to się chyba utopię !
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mały mol pyta się taty mola:
- Mogę polatać po domu ?
Tata odpowiedział:
- No pewnie, ale uważaj na siebie.
Mały mol wyleciał. Wrócił po godzinie.
- I jak było ?
- Świetnie, jak latałem to wszyscy klaskali !
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi królik do baru i krzyczy:
- Kto przemalował mój rower ?!
Z głębi sali odzywa się niedźwiedź:
- Ja, a bo co?
- A nic nic, chciałem tylko zapytać kiedy wyschnie ta farba ?! – powiedział królik
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi facet do dentysty:
- Dzień dobry, mam pewien problem.
- Jaki?
- Wydaje mi się, że jestem ćmą...
- Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta!
- Wiem.... Ale u pana paliło się światło...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi dżdżownica do dżdżownicy.
- Cześć!
- Cześć!
- Jest twój mąż w domu ?
- Nie... przyszli chłopaki i wyciągnęli go na ryby
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lew zwołał zebranie zwierząt i mówi:
- Zebraliśmy się tu po to...
A żaba powtarza:
- Zebraliśmy się tu po to...
Lew popatrzył na żabę i zaczyna jeszcze raz:
- Zebraliśmy się tu po to...
Żaba przedrzeźnia:
- Zebraliśmy się tu po to...
Lew nie wytrzymał już i mówi:
- To zielone z wybałuszonymi oczami niech odejdzie !
A żaba na to:
- Krokodyl, to do ciebie – spadaj !
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nad brzegiem Nilu spotykają się dwa krokodyle.
- No i jak poszło dzisiaj polowanie?
- Zjadłem trzech Murzynów. A ty?
- Jednego Rosjanina.
- Nie wierzę! Chuchnij.